MITY EGIPSKIE...

Jak byśmy graj w szybkie skojarzenia, na pewno wielu z Was na hasło "mity" odpowiedziałoby "Grecja". Racja....przerabiana  wzdłuż i wrzesz  w szkole sprawia, że do mimo upływu lat pamiętamy wiele z nich. Jednak tak wielka cywilizacja jak Starożytny Egipt oczywiście miała również swoją mitologię, rozwijaną przez ponad trzy tysiąclecia, aż do nadejścia chrześcijan i islamu.Mitologia egipska jest dość specyficzna, gdyż bogowie egipscy mieli postacie zwierzęce ( dla kultur takich jak Rzymianie czy Grecy było to odrażające) oraz  większość z nich nie miała ściśle określonych funkcji. Wiele z mitów niestety nie przetrwało do dziś. Jednak te, które udało się przekazać następnym pokoleniom będziemy tu prezentować. Oceńcie sami, czy egipskie mity są równie ciekawe jak greckie...


Mit o stworzeniu świata...

Na początku wszystko pokrywały czarne wody Nun, wszędzie panowała cisza i ciemność. Nagle z głębiny wyłoniły się pączki lotosu oraz mała wysepka. Wkrótce lotos rozwinął płatki i zapłonął żółtym światłem. Wewnątrz kwiatu znajdował się mały, już całkiem ukształtowany bóg- stwórca (Atum- Re), zasiadający wśród jasności i spowity słodkim zapachem. Zmienił się od w cudownego ptaka- Feniksa i wzleciał ponad wysepkę, uformowaną na kształt piramidy. Wylądował na jej szczycie, rozpostarł czerwono- złote skrzydła, po czym wydał głośny okrzyk, który odbił się echem wśród ciszy. Atum- Re poczuł się samotny i z części siebie stworzył syna o imieniu Szu- boga powietrza oraz córkę Tefnut- boginię mgły i wilgoci. Atum- Re spojrzał na swe dziwi i poczuł wielką dumę, Szu i Tefnun poczęli syna Geba- Boga ziemi oraz córkę Nut- boginię niebios. Geb i Nut opiekowali się sobą nawzajem i dali życie czworga dzieciom. Pierwszym z nich był szlachetny i piękny Ozyrys, po nim zaś jego brat- Set. Następnie Nut zrobiła dwie córki- odważną czarodziejkę Izydę oraz jej czułą i troskliwą siostrę  - Neftydę. Dzieci te, w przeciwieństwie do swych przodków, mieszkały na Ziemi, dając początki wielu bogów i bogiń. Wreszcie Atum-Re rozkazał baraniogłowemu Chnumowi, aby przyniósł koło garncarskie i na nim ulepił z gliny człowieka. Tchnąwszy życie w swoje nowe dzieło Atum- Re postanowił podarować mu jakiś kraj- stworzył, więc Egipt. Na wzór rzeki Nu, z której się wyłonił dał Egiptowi Nil, któremu cała kraina zawdzięczała życie i dobrobyt...


Mit o śmierci Ozyrysa...

Dawno, dawno temu, kiedy Egiptem rządzili bogowie, bogini nieba- Nut urodziła czworo boskich dzieci- Ozyrysa, Izydę, Neftydę oraz Seta. Pierwsza trójka była piękna, mądra i bez skazy, Set natomiast wyróżniał się dużą skłonnością do zła. Ozyrysowi przeznaczono tron faraonów, wraz ze swoją siostrą- małżonką- Izydą rządzili Egiptem długie lata, żyjąc w dobrobycie i sprawując władzę sprawiedliwą, przez co cieszył się miłością poddanych. Złościło to Seta, który zazdrościł bratu szczęścia i mądrości, do tego stopnia, że postanowił go zabić i przejąć władzę. Set sporządził wspaniałą udekorowaną skrzynię odpowiadającą wymiarowi ciała i wydał huczne przyjęcie, na którym ogłosił, że skrzynia przypadnie temu, kto się w niej zmieści. Biesiadnicy próbowali po kolei, jednak udało się to tylko Ozyrysowi. Kiedy, nic nie podejrzewający, położył się w skrzyni, Set zatrzasną wieko, zamknął szczelnie, zalał ołowiem i wrzucił do Nilu. Set ogłosił się królem i cały Egipt musiał pokłonić się nowemu władcy. Tymczasem trumna z ciałem Ozyrysa płynęła, niesiona prądami Nilu, w kierunku morza, jednak w pobliżu Byblos rozpętała się wielka burza i skrzynia zatrzymała się w gałęziach wielkiego drzewa, które z czasem rozrosło się wokół niej. Po paru latach drzewo ścięto i użyto w pałacu króla jako kolumnę podpierającą strop. Izyda tymczasem cały czas opłakiwała stratę męża szukając jego ciała po całej ziemi. Kiedy przybyła do Byblos, z pomocą królowej udało się jej wydobyć z kolumny trumnę z ciałem Ozyrysa, po czym powróciła do Egiptu by godnie pochować męża. Trumnę ukryła na bagnach, ale niestety Serowi udało się ją okryć i ze wściekłości poćwiartował ciało brata na czternaście kawałków i rozrzucił je po świecie. Izyde wezwała wtedy na pomoc Neftydę. Obie siostry przybrały postać ogromnych ptaków i szukały po świecie szczątków Ozyrysa, które zaniosły z powrotem do Egiptu. Nie mogły jednak znaleźć jego penisa, połkniętego przez żarłoczną rybę, żyjącą w wodach Nilu. Nie tracą ducha Izyda sporządziła kopi penisa i za pomocą zaklęcia przywróciła życie mężowi. Wkrótce parze urodził się syn- Horus. Kiedy dorósł pomścił wyrządzone ojcu krzywdy i obalił wuja- zdrajce, zasiadając na tronie Egiptu stając się prawowitym władcą. Ozyrys zaś został królem krainy cieni- Królestwem Umarłych. Losy Ozyrysa ukazały, że życie może trwać nawet po śmierci. Odtąd każdego władcę Egiptu utożsamiano za życia z Horusem, a po śmierci z Ozyrysem. Dlatego również starożytni Egipcjanie uważali, że po śmierci trafia się na tzw. "Sąd Ozyrysa",  gdzie bóg śmierci i odrodzenia rozlicza ludzi z ich poczynań podczas życia na ziemi... Więcej o tym rytuale przeczytacie w dziale "Ciekawostki". 

Mit o Izydzie - bogini skorpionów...

Jestem Izyda, która uciekła z domu porządek, w którym mieścił mnie  brat mój Set. Thot, Wielki Bóg, Zwierzchnik Prawdy w niebie i na ziemi powiedział do mnie:
- Chodź boska Izydo. Dobrze jest słuchać, jedne  żyje, a inny nim rządzi. Ukryj się z synkiem, aby powrócił do nas gdy wszystkie jego członki i moc rozwinął się. Spraw, aby posadzono go na tronie i aby nadano mu urząd władcy Obydwu Królestw. 
Gdy nastał wieczór wyszłam. Szła za mną siódemka skorpionów, aby mi usługiwać. Były ze mną Tefen i Befen, Mestef i Mestetef, - za moją lektyką, Petet, Czetet, Matet, - oczyszczały im drogę. Bardzo, bardzo surowo nakazałam im, a słowa moje wpadły im do uszu:
- Nie pozwalajcie Czarnego (Ozyrysa), nie rozmawiajcie z Czerwonym (Setem), nie czyńcie różnicy pomiędzy bogaczem, a biedakiem, lecz zwróćcie waszą uwagę na drogę. Strzeżcie się wskazać drogę temu, który mnie szuka (Setowi), aż dojdziemy do "Domu Krokodyli" w "Mieście Dwóch Sióstr" na początku Delty i bagien Buto. 
Zbliżam się do domu zamężnych kobiet. Zobaczyła mnie z daleka pewna z dam i zaniepokojona mymi towarzyszami zatrzasnęła drzwi przede mną. A one narodziły się i zebrały jad swój w żądle Tefena. Natomiast uboga dziewczyna z Delty otworzyła mi drzwi swego biednego domu ; wtedy Tefen wcisnął się pod skrzydła drzwi nieszczęśliwego domu damy i ukuł jej syna. Było to jak wybuch pożaru w domu damy i nie było wody, aby go ugasić lun jakby ulewa spadła z nieba na dom damy w niewłaściwej porze. Zasmuciło się jej serce, że nie otworzyła drzwi przede mną i, że nie wiedziała, czy jej syn będzie żył. Przebiegła z płaczem przez swe miasto, lecz nikt nie wyszedł na jej lamenty.
- Przyjdź do mnie, zbliż się do mnie , oto usta moje mają tajemnicę przywracania życia. Jestem córką znaną w swym mieście, która zaklęciem swym unicestwiam gady; wiedzy tej nauczył mnie mój ojciec, bowiem jestem jego rodzoną, ukochaną córką. 
Izyda położyła swe ręce na dziecku, aby ożywić duszącego się:
- Ustąp jadzie Tafena, wyjdź na ziemię, nie wędruj, nie przenikaj. Wyjdź trucizno Befena, spłyń na ziemię. Ja jestem boska Izyda, Pani czarów, doskonała zaklinaczka robiąca czary, której słucha każdy kąsający wąż. Zgiń jedzie Mesteta. Nie spiesz się trucizno Mestetefa. Nie zbliżaj się jedzie Peteta i Czeteta. Nie przenikaj trucizno Mateta- przepadnijcie kąsające paszcze!
Tak powiedziała boska Izyda, wielka czarami, pierwsza wśród bogów. Beg dał jej swą moc, a jad boi się tej mocy.
- Odwróć się, ustąp, zawróć jadzie. Nie wznoś się do góry- tak mówiła ukochana przez Re- jajo gęsi- Semen, która wyszła z sykomory. - Oto takie moje słowa, które wymówiłam, gdy zapadł zmierzch. Powiedziałam do nich, ja sama- "Nie niszczcie imienia naszego w powiatach, nie poznawajcie Czarnego, nie rozmawiajcie z Czerwonym, nie patrzcie na szlachetne niewiasty w ich domach, niech twarze wasze zwrócą się na drogę, abyśmy doszli do kryjówki w Chemnis".
Żyj dziecko! Zgiń jadzie! Żyj Re! Zgiń trucizno! Niech będzie zdrowy Horus dla matki swej Izydy. Niech wyzdrowieje chory. 
Zagasł ogień i niebo uspokoiło się na zaklęcia boskiej Izydy. Przyszła dama i przyniosła mi swe mienie. Napełniła nim dom dziewczyny, która otworzyła mi drzwi, podczas gdy dama była chora i błąkała się nocą, bo zamknęła drzwi przede mną i dlatego syn jej zachorował. Przyniosła swe mienie, aby wynagrodzić to, że nie otworzyła mi drzwi domu.
- Żyj dziecko! Zgiń trucizno! Żyj Horusie dla matki swej Izydy! Niech wyzdrowieje każdy chory. Chleb jęczmienny zniszczy każdą truciznę, ona odwróci się, najlepszy ząbek czosnku unicestwi ogień w członkach. 

Tekst legendy znajduje się na kamiennej płycie znanej jako Stela Metternicha  






23 komentarze:

  1. lllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllloooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooollllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllll

    OdpowiedzUsuń
  2. IKSDE PRZYDATNE

    OdpowiedzUsuń
  3. Lolowe XD XD XD XD XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog! Zapraszamy do nas www.filmopedia1.blogspot.com lub www.timorebook.blogspot.com ten drugi jest dopiero nowy! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu piszecie lol? Mi na przykład bardzo przydało się do szkoły i uważam, że blog jest mega.

    pisanelukrem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki mam zadanie domowe <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Przydało się do sesji, serdeczne dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przda się na pewno. dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przydało mi się do książki, bardzo dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przydatne. Dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki przydało się! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Według mnie blog jest fenomenalny, ale trochę mi przeszkadzało, że niektóre słowa zostały pozamiemiane przez autokorektę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Według mnie, ten blog jest fenomenalny, ale przeszkadzało mi trochę to, że niektóre słowa przez przypadek pozamiemiane przez autokorektę były trudne do domysłu

    OdpowiedzUsuń