MOJE MIEJSCA W KAIRZE...

1.11.2017r.
Downtown...relikfia egipskiej epoki Belle...

Downtown od końca XIX wieku stanowiło centrum wielkiego Kairu. Odwiedzenie tej dzielnicy stolicy Egiptu jest wręcz obowiązkowe. Niesamowita architektura sprawia, że czujemy się tu jakbyśmy cofnęli się w czasie o przeszło 100lat. Widać tu ogromne wpływy europejskie, gdyż Downotwn zostało zaprojektowane przez czołowych francuskich architektów, na zlecenie ówczesnego władcy Egiptu i Sudanu Ismail'a Paszy. Podczas jego wizyty w Paryżu, tak bardzo ujęła go francuska architektura, że postanowił przenieść ją do Kairu. Gdy wprowadził swój plan w życie, na przełomie XIX i XX wieku Downtown stał się domem dla zamożnej egipskiej elity oraz symbolem rozwoju Egiptu. Dzielnica robiła ogromne wrażenie na odwiedzających Kair, turystach z Europy i świata. Niestety kolejne lata nie były dla Downtown tak łaskawe. Dziesięciolecia zaniedbań przez właścicieli budynków, brak przepisów urbanistycznych, które zabraniałyby budowania w tym rejonie czego się tyko zapragnie, spowodowało, że dzielnica podupadła, jednak zachowała cały czas swoją wyjątkowość. Podczas rewolucji w 1952r. ,kiedy to obalono króla Faruka, na downtown wybuchł pożar, który strawił wiele zabytkowych budynków. Kolejna katastrofa, trzęsienie ziemi w 1992r., również spowodowała poważne straty. Na szczęście rząd Egiptu zrozumiał, że Kair bez downtown to nie ten sam Kair i podjął intensywne działania mające na calu przywrócenie dawnej świetności dzielnicy. Dziś możemy podziwiać piękno downtown, lub jak się przyjęło mówić "Starego Kairu" , który nigdy nie zasypia...

                          
   

28.10.2017r.
Memfis...była stolica Egiptu i ciekawe muzeum...

Dziś kontynuujemy objazdówkę po okolicach Kairu. Są tu tak ciekawe miejsca, że grzechem byłoby ich nie odwiedzić będąc w stolicy Egiptu. Zatem ruszamy do Memfis. Miasto to leży niecałe 30km od "Matki Świata" i było stolicą kraju w epoce Starego Państwa. Nazwa miasta, jak wskazują legendy, pochodzi od jego założyciela, faraona Menesa, który zjednoczył Górny i Dolny Egipt. W roku 3100 p.n.e. Memfis było pierwszym miastem, którego populacja przekroczyła 30 tysięcy mieszkańców.  O wadze miasta świadczy również rozległa na 30km nekropolia obejmująca Gizę, Sakkarę  i Daszrur - które odwiedzaliśmy już wcześniej. Najistotniejszą budowlą starożytnej stolicy Egiptu była świątynia boga Ptaha- twórcy człowieka i opiekuna rzemieślników, a zarazem najważniejszego boga okresu memfickiego. Dziś z wielkiego miasta pozostały niestety ruiny, jednak warto tu przyjechać i zobaczyć niewielkie muzeum. Z całej ekspozycji pozostałości po wielkim mieście, na szczególną uwagę zasługują: piękny alabastrowy sfinks ważący 80 ton, który stał przed wspomnianą świątynią Ptaha oraz 10 metrowy  posąg Ramzesa II, który spoczywa spokojnie w pozycji leżącej, gdyż jest pozbawiony dolnej części nóg. Na terenie muzeum można podziwiać również mniejsze posągi Ramzesa II oraz elementy architektoniczne świątyń. Nie ma tłumów, więc na spokojnie możne sobie wszystko obejrzeć i dotknąć ;)

                                 














21.10.2017r.
Najstarsza piramida świata...jedziemy do Sakkary...

Sakkara jest kolejnym miejscem leżącym niedaleko Kairu (ok.30km), które warto by odwiedzić, aby ujrzeć najstarszą piramidę świata...piramidę Dżesera. Piramida "babcia", jest piękną, sędziwą staruszką mierzącą 62m, wybudowaną ok. 2650r.p.n.e. Jej charakterystyczny kształt nadał jej drugie imię - piramidy schodkowej. Składa się ona z 6 segmentów w kształcie mastab, a najnowsze badania dowodzą, że architekt - Imhotep, podczas budowy  zmieniał projekt aż sześciokrotnie. Powstał tu prawdziwy kunszt władcy Egiptu. Po śmierci nie miało mu niczego brakować, dlatego obok piramidy zbudowano dziedziniec z podium, gdzie król mógł świętować kolejne rocznice objęcia tronu, kilka miniatur pałaców oraz świątynie. Wewnątrz piramidy, umieszczono natomiast posąg samego władcy, ubranego w świąteczne szaty i siedzącego na tronie. Król Dżeser rządził Egiptem ok. 20 lat, oprócz zapisania się na kartach historii jako pierwszy władca Egiptu, który doczekał się piramidy, o Dżeserze wiemy niewiele. Jedna ze stelli podaje, że za jego rządów na południu Egiptu panował głód. W XXI wieku piramida Dżesera stanęła na skraju katastrofy. Jej stan był tak kiepski, że w każdej chwili mogła się zawalić. Wybitni naukowcy z całego świata przyjechali do Egiptu, aby ratować najstarszą piramidę na Ziemi. Okazało się, że jej stan był gorszy niż początkowo sądzono. Pracę w środku naukowcy określali, jako pracę w "domku z kart". Narażając swoje życie umieszczali w piramidzie długie stalowe kotwy, które miały wzmocnić całą konstrukcję. Pracę przerwała egipska rewolucja, ale na szczęście, gdy życie w Egipcie wróciło do normy, naukowcy znów przyjechali do Sakkary,aby dokończyć dzieła. Dlatego dziś możemy ją podziwiać w całej okazałości. Gorąco polecam...
 
                                












15.10.2017r.
Piramida Czerwona...druga piramida Snorfu...

Tydzień temu pisałem o pięknej piramidzie łamanej- Snorfu w Daszrur...Celowo nie wspominałem, że stojąc przy mojej ulubionej  piramidzie,  nie sposób nie zauważyć drugiej, zwanej czerwoną. Piramidy są tak niesamowite,że każda zasługuje na osobny wpis, więc dziś własnie o kolejnej budowie Snorfu. Piramida czerwona jest o tyle niesamowita, że jest najstarszą klasyczną piramidą, czyli w kształcie ostrosłupa. Budowana  przez około 20 lat (2620-2640 r.p.n.e.) sięgnęła 104m wysokości. Swoją nazwę zawdzięcza materiałowi z jakiego została zbudowana- czerwony piaskowiec. To właśnie w tej piramidzie najprawdopodobniej spoczął władca Egiptu. Piramida jest udostępniona do zwiedzania, niestety w środku jest duszno, choć niewątpliwie to niesamowite przeżycie. Nie możemy dziś podziwiać wyposażenia piramidy, gdyż jeszcze w czasach starożytnych, skarby Snorfu zostały skradzione przez  złodziei, którzy dodatkowo wywołali pożar. Do naszych czasów przetrwały tylko skąpe resztki mumii, które  uważa się za szczątki wielkiego władcy Egiptu...Przybywajcie do Daszrur :)











8.10.2017r.
To w Egipcie jest więcej piramid??? Jedziemy do Daszrur...

Takie pytanie często słyszę, kiedy namawiam do odwiedzenia Daszrur lub Sakkary. Otóż tak, tak...w Egipcie możemy zobaczyć aż 123 piramidy, a niektóre leżą blisko Kairu i Gizy. Dziś o mojej ulubionej. Piramida Snorfu ,zwana również piramidą łamaną, stępioną, pochyłą, południową, w Daszrur - około 35km od Kairu. Snorfu był władcą Egiptu z IV dynastii w okresie Starego Państwa, kiedy określenie faraon jeszcze nie funkcjonowało.  Miał dwie żony i 8 dzieci, z których najbardziej znany był Cheops, który przejął władzę po ojcu i wybudował największą na świecie piramidę w Gizie. Snorfu zapisał się na kartach historii Egiptu jako władca sprawiedliwy, dbający o poddanych. Poprowadził wiele zwycięskich wojen i kładł nacisk na rozbudowę państwa. Na znalezionym fragmencie stelli (Kamień z Palermo), zapisane zostały wzmianki o budowniczej działalności Snorfu, co roku budował świątynię, twierdzę lub inną ważną budowlę. Swój kunszt architektoniczny osiągnął w budowie jedynej piramidy w kształcie ostrosłupa. Budowa tego dzieła trwała ok.50 lat, wzniosła się ku niebu na wysokość 104m  (obecnie 101m). Jest zachowana do dziś w bardzo dobrym stanie. Robi niesamowite wrażenie, tym bardziej, że niewielu turystów decyduje się na wizytę tutaj. To niesamowite wrażenie kiedy stajesz twarzą w twarz z piramidą , a w zasięgu wzroku tylko pustynia, nie ma gwaru, tylko podmuch pustynnego wiatru, nie ma sprzedawców pamiątek, bryczek, nikt nie namawia Cię do selfie z wielbłądem. Snorfu czeka sobie cierpliwie, abyśmy na własne oczy zobaczyli jego architektoniczne arcydzieło. Gorąco Wam polecam...










                                  

30.09.2017r
Khan el Khalili...w tym miejscu można się tylko zakochać...

Egipt kojarzy nam się z wieloma rzeczami, jednym ze skojarzeń są targowiska, sklepy, stragany no i ... targowanie. Egipcjanie od zawsze uważani byli za najlepszych kupców na świecie. W sprzedaży rękodzieła, dywanów, przypraw, bawełny pomagał im przebiegający przez Egipt ważny szlak handlowy. Dlatego w egipskich genach zapisana jest smykałka do sprzedaży, o czym wie każdy, kto odwiedził kraj faraonów. Kwintesencja egipskiego handlu mieści się w Kairze na suku Khan el Khalili. To najstarszy w Afryce targ, który powstał w XIV wieku, za panowania emira o nazwisku al Chalili, od którego wzięła się nazwa. Chan natomiast, w arabskim oznacza  rodzaj targowiska. Dziś to już dzielnica handlowa z mnóstwem stoisk, kawiarenek, restauracji, znajduje się tu meczet Al- Husajna oraz uniwersytet Al-Azhar z meczetem o tej samej nazwie. Odwiedzając to niesamowite miejsce ma się wrażenie przeniesienia w czasie. Wspaniała atmosfera, mieszające się zapachy jedzenia, przypraw, sziszy. Można kupić tu dosłownie wszystko, piękne rękodzieło, biżuterię, pamiątki, odzież, dywany, słodycze,przyprawy. Oprócz zakupów na Khan el Khalili, warto zatrzymać się w jednej z kilku kawiarni na pyszną egipską kawę lub herbatę, dla miłośników oczywiście szisza :). Każdy kto raz odwiedzi Khan el Khalili, będzie chciał tu wrócić...

                      













23.09.2017r.
Azhar Park...oaza szczęścia w centrum Matki Świata...

Azhar Park to piękna zielona oaza w centrum 30 milionowego Kairu. Codziennie w to miejsce udają się tłumy Egipcjan z dziećmi, aby wypocząć, spędzić miło czas z rodzinami, zresetować się. Można tu spotkać wiele par młodych, które udają się do parku na sesje. Długie zielone aleje, piękne trawniki, palmy, fontanny, taras widokowy z lunetą...to wszystko daje Egipcjanom energię do życia. Szczególnie w święta można spotkać tu dosłownie tłumy. Atmosfera tego miejsca jest niesamowita. Będąc tam miałem wrażenie, że Egipcjanie przed bramą parku zostawiają swoje problemy życia codziennego, a w parku mamy oazę szczęścia. Wszyscy się uśmiechają, śpiewają, dzieci się bawią, grają w piłkę, kąpią się w fontannach :) , miejsce godne odwiedzenia, gdyż atmosfera się udziela, tylko brać przykład z naszych Braci Egipcjan...










2.07.2017r.
Cairo Festival City Mall...

Cairo Festival City to duża galeria handlowa usytuowana w Nowym Kairze. Oczywiście nie jedzie się do Egiptu, żeby chodzić po galeriach ;), ale może warto. Poza sklepami z odzieżą i perfumami znanych marek, można zakosztować tu wspaniałego  jedzenia... i to nie tylko egipskiego. Polecam libańską restaurację Tamara Lebanese Bistro, libański klimat i tradycyjne potrawy, a przy tym widok na największą atrakcję galerii, czyli "tańczącą fontannę". Po zachodzie słońca można podziwiać tu show wody, światła i muzyki. Warto wpaść :) 








                               

18.06.2017r
Nil...święta rzeka...

Nil...zwany również "Świętą Rzeką" lub "Rzeką Życia", to najdłuższa na świecie rzeka o długości 6800 km (czyli 6 razy tyle co Wisła). Od tysięcy lat zajmuje najważniejsze miejsce w życiu Egiptu, będąc jego jedyną rzeką. To właśnie przy Nilu skupia się egipskie życie, pola uprawne, hodowla trzody. O Nilu możemy przeczytać w Biblii oraz Koranie, kiedy to na Egipt spadły plagi od Boga za uciśnienie ludu Mojżesza, jedna z nich to zamienieni Nilu w krew. Oczywiście z religii starożytnego Egiptu Nil doczekał się swoich bogów. Sobek, bóg z głową krokodyla (w czasach starożytnych krokodyle były powszechne w Nilu, obecnie to już rzadkość). Egipcjanie wierzyli, że im więcej jest w Niu krokodyli, tym większe będą wylewy rzeki, które zapewniały pomyślne zbiory, ale od samych wylewów Nilu był już Hapi, przedstawiony jako para postaci wiążące górny i dolny Egipt. Również najważniejszy bóg egipskiej mitologii Ozyrys, utożsamiany był z Nilem. Tak jak Nil wysycha i wylewa, tak Ozyrys rodzi się i umiera. Dziś Nil nadal zapewnia Egiptowi istnienie. Dodatkowo od setek lat po Nilu organizowane są rejsy. Na pięknych luksusowych statkach-hotelach podróżuje się przez tydzień, zwiedzając Luksor, Karnak, Aswan i znajdujące się tam przepiękne świątynie. Będąc w Kairze, nawet na zorganizowanej wycieczce, w programie (za drobną dodatkową opłatą 5$/os.) można przepłynąć się po kairskim Nilu motorówką...gorąco polecam. Niesamowite widoki miasta, mostów, życia na przystani, machające z daleka dzieci :) sami zobaczcie...

















4.06.2017r
Plac Tahrir i Most Qasr El Nile...

Nazwę Tahrir powinniście kojarzyć z dwoma egipskimi rewolucjami, w 2011 i 2013 roku. Wtedy to na Placu Tahrir, głównym placu stolicy Egiptu, zebrały się miliony Egipcjan, którzy protestowali, początkowo przeciwko 30 letniej władzy prezydent Hosniego Mubaraka, a następnie niespełna dwuletniej kadencji prezydenta Muhammada Mursiego. Plac Tahrir stał się symbolem oporu i sprzeciwu Egipcjan, którzy dwukrotnie dopięli swego. Ponieważ na Tahrirze znajduje się słynne Muzeum Kairskie, które jest obowiązkowym punktem zwiedzania stolicy Egiptu, będziecie mogli na własne oczy zobaczyć to wyjątkowe miejsce, nawet gdy wykupicie zorganizowaną wycieczkę.











Most Qasr El Nile, który prowadzi do Placu Tahrir, nie jest już niestety w programie zwiedzania zorganizowanej wycieczki, jednak jeżeli zdecydujecie się we własnym zakresie odwiedzić "Matkę Świata", gorąco polecam spacer mostem, blisko dwukilometrowym mostem, który łączy dwa brzegi Nilu. Jeżeli najpierw udacie się do muzeum, to mostem będziecie szli w kierunku Wieży Kairskiej. Widoki piękne, wejście po obu stronach strzegą dostojne lwy.


















21.05.2017r.
Cytadela Saladyna z meczetem Muhammada Alego...

Nie chciałbym nadużywać słowa "symbol" , ale muszę znów go użyć w przypadku Cytadeli Saladyna (zwaną również Cytadelą Kairską). Jest to niewątpliwie kolejny symbol ogromnego Kairu. Przepiękna, górująca nad miastem średniowieczna twierdza, została wzniesiona na wzgórzach Mokkatam i jest jednym z największych tego typu obiektów w tym rejonie Afryki. Nazwa pochodzi od sułtana Egiptu - Saladyna, żyjącego w latach 1137-1193, który nakazał budowę twierdzy w obronie przed Krzyżowcami. Budowa zajęła 7 lat (1176-1183), pewnie jej budowniczy nawet nie śnił, że ta budowla stanie się sercem Egiptu - przez  blisko 700 lat mieściła się tu  siedziba egipskich władców i rządów, aż do śmierci Muhammada Alego w 1848r. 








Kolejni władcy Egiptu, rozbudowywali i unowocześniali Cytadelę. Z czasem stała się ona miastem w mieście, z licznymi budynkami, bramami, meczetami, akweduktami doprowadzającymi wodę do Cytadeli oraz studnią "Józefa" głęboką na 85m, która miała zapewnić dostęp do wody na wypadek oblężenia. Cytadela była świadkiem wielu ważnych wydarzeń w historii nowożytnego Egiptu. Jedno z najbardziej znanych i krwawych miało miejsce w roku 1811 , kiedy to nowy sułtan Muhammed Ali zaprosił blisko 500 mameluckich przywódców na ucztę... po której rozkazał wszystkich zabić. W ten sposób uzyskał pełnie władzy dla swojej dynastii, aż do roku 1952, kiedy to zniesiono monarchię w Egipcie. Dziś, ze względów bezpieczeństwa,  możemy podziwiać część Cytadeli, jednak jest to tak ogromny teren, że na pewno nie będziecie żałować. Niedaleko za bramą ,gdzie kupujemy bilet ( w cenie 60LE) mijamy, wzniesiony w XIV wieku,  meczet Al Nasira Muhhamada. Nie za duży, ale za to piękny i naprawdę wyciszający.



















                          

Cytedela Saladyna jest najczęściej odwiedzana, ze względu na meczet Muhammada Alego, zwany też Alabastrowym. Wspomniany wcześniej władca Egiptu nakazał budowę meczetu na cześć swojego zmarłego, w 1816r, syna Tuguna Paszy. Budowa trwała 18 lat (1830-1848), głównym architektem przedsięwzięcia był Grek - Jasnuf Busznak, który wzorował się na meczetach w Konstantynopolu. Do dziś meczet Muhammada Alego zwany jest najbardziej tureckim meczetem w Egipcie. Przydomek Alabastrowy natomiast zyskał, dzięki wykończeniom - ściany od wewnątrz zewnątrz pokryte zostały alabastrem i to, aż do wysokości 11 metrów. Świątynia  naprawdę robi ogromne wrażenie. Budowlę zwieńcza 52 metrowa kopuła, a po bokach ustawione zostały dwa 84 metrowe minarety. Nie ma problemu, aby wejść do środka , jednak pamiętajmy o zachowaniu powagi miejsca. Do meczetu wejść lepiej w czasie wolnym od modłów, oczywiście przed wejściem zdejmujemy buty, mówimy do siebie po cichu, nie robimy zdjęć muzułmańskim kobietom. 


















Mam nadzieję, że Was zachęciłem do wpisania Cytadeli Saladyna  i Meczetu Muhammada Alego na listę obiektów koniecznych do odwiedzenia w stolicy kraju faraonów, jeżeli nie to na deser zobaczcie jaki niesamowity widok rozpościera się z dziedzińca meczetu :)...








                       


10.05.2017r.
Cairo Tower- takiego widoku się nie zapomina...

Cairo Tower, czyli Wieża Kairska, jest jednym z symboli stolicy Egiptu. Mierzy 187m (90 pięter), została otwarta w 1956r. Cieszy się dużą popularnością, gdyż tylko stąd można podziwiać ogrom pięknego Kairu, widok zapiera dech w piersiach i wpada w pamięć do końca życia...Sami zobaczcie na zdjęciach...Wstęp kosztuje 150LE, godziny otwarcie 9.00-1.00, więc można podziwiać Kair za dnia i nocą :) 














29.04.2017r.
Być w Egipcie i nie widzieć piramid???

No....to tak jakby być w Rzymie i papieża nie zobaczyć :) Oczywiście to pierwsze skojarzenie na hasło: "Egipt"...piękne , dostojne piramidy,  widoczne z wielu punktów Kairu są jedynym istniejącym cudem starożytnego świata.  Każdy kojarzy Egipt głównie z 3 piramidami leżącymi w Gizie, są to piramidy Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa (dziadek,ojciec,wnuk). Nic bardziej mylnego. W samej Gizie, generalnie uważanej za prowincję, ale w związku z ciągłym rozwojem wielkiego Kairu, coraz częściej traktowanej jako jego kolejną dzielnicę , jest 9 piramid. Koło najmniejszej, - piramidy Mykerinosa znajdują się trzy małe tzw. "piramidy królowych", a koło Cheopsa piramidy matki, lekarza i architekta faraona. Idąc dalej...w Egipcie znajdują się łącznie 123 ,jak dotąd odkryte, piramidy. Oczywiście są różnej wielkości i kształtu, gdyż pochodzą z różnych okresów starożytnego Egiptu. "Wielka Piramida", jak jest często nazywana piramida Cheopsa, była najwyższą budowlą świata do... 1889r, kiedy to Eiffel zbudował swoją wieżę w Paryżu. Pomyślcie...zbudowana ok. 2560r.p.n.e. ,przez prawie 4500 lat bezkonkurencyjnie górowała nad światem. Do dziś jest obiektem badań, do dziś nie znaleziono w niej mumii faraona i nie zbadano wszystkich korytarzy. Czy to nie sprawia, że jest ona nieokreślonym cudem? Można do niej wejść, za dodatkową opłatą, ale szczerze...nie ma co za dużo oglądać i jest bardzo duszno. Lepiej skorzystać z opcji wejścia do jednej z trzech, wcześniej wspomnianych ,małych piramid. 





















Będąc koło piramidy Cheopsa warto odwiedzić (za dodatkową opłatą 60 LE- 12zł) Muzeum Barki, w którym znajduje się piękna łódź faraona, którą być może przewożono mumię władcy podczas ostatniej ziemskiej drogi. Uwierzcie, że warto poświęcić chwilę, aby zobaczyć to niesamowite cudo. Łódź została odkryta w roku 1954, posiadała pełne wyposażenie, jednak składała się z 1224 elementów. Złożenie tego "modelu" zajęło naukowcom 14 lat. Przyjęli oni metodę prób i błędów, co potęguje jej niesamowitość. Cierpliwość jednak się opłaciła. Dziś możemy podziwiać piękną łódź słoneczną faraona Cheopsa, o długości 43m i 5m szerokości oraz kilku metrowej wysokości dziób. Całość wykonana z drzewa cedrowego. Naprawdę jeden z obowiązkowych punktów zwiedzania będąc w Gizie.







Drugą, co do wielkości, jest piramida syna Cheopsa- Chefrena. Mierzy ona 136m i jest datowana na ok. 2532r.p.n.e. Ta jest najbardziej charakterystyczna, gdyż ma pozostałości tynku na czubku, kiedyś piramidy były białe i  gładkie...niestety z biegiem lat zrzuciły makijaż. 





No i trzecia, najmniejsza (62m) i najbardziej wysunięta na zachód, piramida wnuka Cheopsa- Mykerinosa. Wzniesiona ok 2520r.p.n.e.






Z piramidami wiąże się wiele legend i mitów. Począwszy od ich budowy, wielu uważa, że człowiek nie był w stanie 4500 lat temu wznieść tak perfekcyjnych i olbrzymich budowli, mających  idealne ułożenie względem planet. Dlatego spore grono uważa, że Egipcjanie wybudowali piramidy z pomocą kosmitów,którzy przekazywali im swoje technologie pozaziemskie. Jeszcze inni widzą w tym udział olbrzymów, które miały żyć na naszej planecie tysiące lat temu. Jest również grono naukowców, które uważa, że piramidy nigdy nie były grobowcami, miały służyć za obserwatorium kosmosu. Powstało na ten temat wiele filmów i publikacji. Tu każdy sam musi sobie wyrobić pogląd, jedno jest pewne...piramidy są...stoją...i się śmieją z nas, że do końca nie odkryliśmy ich tajemnicy...i pewnie nigdy nie odkryjemy. Mówiąc o piramidach nie możemy zapomnieć o ich przepięknym i wielkim strażniku, lwie z ludzką głową, czyli Sfinksie. To kolejna ikona Egiptu, którą znają chyba wszyscy na świecie. Do pochodzenia samej nazwy jest kilka teorii...jedna mówi, że wywodzi się z języka  greckiego, gdzie oznacza "dusić"- to nawiązanie do sposobu polowania lwic, które duszą ofiarę. Inna teoria mówi , że oznacza "żyjący obraz", gdyż Sfinks został wykuty z żywej skały. Jak z piramidami, tak ze sfinksami, jest ich wiele, ale ten w Gizie jest największy, mierzy 20 metrów wysokości i 73m długości...no spory kotek :). Jest również wiele legend z nim związanych. Niektórzy twierdzą, że Sfinks jest zegarem, który odmierza koniec świata (chodzi tu o położenie względem planet i ważne dla świata wydarzenia). Jeszcze inni, że Sfinks posiada twarz Chefrena, który chciał być lepszy od swojego ojca i mimo posiadania mniejszej piramidy postanowił wybudować ogromny posąg własnie na tle swojego grobowca. Między łapami Sfinksa znajduje się dziękczynna stella, która opowiada, jak to młody Totmes IV, odpoczywał na piaskach pustyni i miał sen w którym  Sfinks, obiecał mu, że gdy ten uwolni go od piasków pustyni, zostanie faraonem. Po przebudzeniu Totmes natychmiast nakazał przekopanie miejsca, w którym spał. Spod piasków pustyni oczom Egipcjan ukazał się Sfinks, który wypełnił obietnicę i uczynił Totmesa IV faraonem.  Bliżej naszych czasów...jest legenda, że Napoleon Bonaparte, po wygranej wojnie z Egiptem, u schyłku XVIII wieku, kazał odrąbać Sfinksowi nos za karę, w odpowiedzi za ciężki opór stawiany przez egipskich żołnierzy.  Sfinks widział wiele i jeszcze wiele zobaczy...póki co kto go nie widział, niech nadrabia zaległości :)










Człowiek boi się czasu, czas boi się piramid ;) Zapamiętajcie i przybywajcie do Gizy, aby na własne oczy zobaczyć te niesamowite budowle...

25.04.2017r.
Egipskie Muzeum Narodowe...

Rozpoczynając nowy cykl - "Moje miejsca w Kairze", niewątpliwie muszę zacząć od wspaniałego Egipskiego Muzeum Narodowego, zwanego też Muzeum Kairskim, bądź Muzeum Egipskim. Charakterystyczny i piękny budynek znajduje się na słynnym Placu Tahrir- znanym z dwóch egipskich rewolucji, to własnie tu ponad milion Egipcjan protestowało przeciwko władzy Mubaraka w 2011r, a potem Mursiego w 2012r. Muzeum jest obowiązkowym punktem zwiedzania, podczas pobytu w Kairze. Budynek powstał w 1902r. za rządów Abbasa II Hilmiego, według projektu francuskiego architekta Marcela Dourgnona, który pokonał w konkursie na projekt muzeum,  aż 72 konkurentów. Trzeba przyznać, że zasłużenie, gdyż do dziś budynek jest jedną z ikon ogromnego Kairu.  








Bilet wstępu kupimy za jedyne 75 funtów egipskich od osoby. Jeżeli chcemy odwiedzić salę mumii musimy zapłacić dodatkowe 100 funtów egipskich, jednak cześć mumii można podziwiać w cenie biletu, wiec nie ma konieczności odwiedzania sali. Na dziecińcu znajduje się przedsmak tego, co czeka na nas w środku: sarkofagi, posągi, stelle, czy pięnky sfinks. Po lewej stronie od wejścia znajduje się aleja zasłużonych  z posągiem i sarkofagiem Augusta Mariette, francuskiego historyka, archeologa i egiptologa,  który bardzo zasłużył się w odkryciach na terenie Egiptu w XIX wieku. Zgodnie z jego wolą chciał spoczywać blisko swoich znalezisk, więc teren muzeum jest miejscem do tego idealnym. Zobaczycie tu również popiersia  innych osób zasłużonych dla egipskiej archeologii w tym polskiego egiptologa - Kazimierza Michałkowskiego





W ogrodach muzeum można robić zdjęcia bez pozwolenia. Jednak jeżeli  chcemy robić fotki w samym  muzeum, musimy wykupić specjalny bilet za dodatkowe 100 funtów egipskich, jednak nie możemy używać lampy i nagrywać filmów. Powiem szczerze, że warto uwiecznić wizytę w tym wyjątkowym miejscu. Szacuje się, że zgromadzono tu ponad 120 tysięcy eksponatów, a jeżeli chcielibyście obejrzeć każdy chociaż przez dwie minuty, musielibyście spędzić w muzeum 9 miesięcy...biorąc pod uwagę, że będziecie zwiedzać 24 godziny na dobę :). Udając się na zorganizowaną wycieczkę oczywiście ma się przewodnika ,który postara się w 1,5-2 godziny pokazać najważniejsze z cudów egipskiego skarbca starożytności. Sarkofagi, stelle, kanopy (wazy w których przechowywano wnętrzności faraona po procesie mumifikacji) , posągi, starożytne papirusy, mumie królewskie - w tym najbardziej znanego faraona Ramzesa II Wielkiego, który rządził Egiptem przeszło 60 lat., mumie zwierząt, płaskorzeźby, figurki grobowe - uszebti, które miały pracować w zaświatach za faraonów i dostojników Egiptu, przedmioty codziennego użytku należące do faraonów i złożone do grobowców, sprawiają, że chodząc po muzeum nie wiadomo, gdzie skupić wzrok. Oczywiście eksponaty pochodzą z różnych okresów w dziejach starożytnego Egiptu. Jednym z najbardziej znanych eksponatów jest pośmiertna maska Tutenchamona, wykonana ze szczerego złota i ważąca 11kg (w sali gdzie znajduje się maska nie wolno robić zdjęć). Ponieważ grobowiec Tutenchamona był jedynym ,jak dotychczas, odkrytym grobowcem faraona, który nie był splądrowany przez starożytnych złodziei, do dziś w muzeum możemy podziwiać ogromną ilość przedmiotów młodego władcy Egiptu , od złotej biżuterii i faraonków (sandałów) poprzez rydwany, jego osobistą  broń, aż po trzy, wielkie złocone  trumny, kanopy oraz  złote  sarkofagi, w których spoczął na wieki.  W muzeum znajduje się sklep, w którym można zakupić świetnie wykonane repliki archeologicznych znalezisk oraz publikacje o muzeum i archeologii Egiptu we wszystkich językach.  Osobiście byłem w muzeum trzy razy i z chęcią wrócę tam po raz kolejny, dla mnie to wyjątkowe miejsce, które na pewno zapadnie Wam na zawsze w pamięć... 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz